fbpx

Wracamy do szkoły: kącik do nauki w pokoju dziecięcym

Nauka, zabawa i wypoczynek – na te trzy strefy powinno się znaleźć miejsce w pokoju małego ucznia. Ich harmonijne połączenie przyniesie pożądany efekt w postaci miejsca, w którym dziecko będzie czuło się dobrze, miało świetne warunki do odrabiania lekcji i nauki oraz przestrzeń do odprężającej kreatywnej zabawy i regenerującego odpoczynku. Wraz z początkiem roku szkolnego nieco więcej o pierwszym z tych trzech obszarów – miejscu do nauki. Podejdziemy do tematu technicznie i praktycznie, a wkład estetyczny przyniosą inspirujące zdjęcia.

Kącik ucznia zazwyczaj pojawia się już w pokoju przedszkolaka, ale wraz z pierwszymi krokami w szkole podstawowej nabiera poważniejszego charakteru. Miejsce stolika do rysowania zajmuje biurko. Uważa się, że aby gwarantowało swobodę pracy, powinno mieć odpowiednią powierzchnię blatu, między 60 a 90 cm głębokości i minimum 120 cm szerokości. Mniejsze będzie krępować ruchy ucznia, nie dając mu tak istotnej w pracy swobody. Może też po prostu nie pomieścić potrzebnych podręczników, rozkładanych podczas odrabiania lekcji, czy laptopa, który coraz częściej staje się codziennym „przyborem naukowym”. 

Drugim parametrem jest wysokość biurka. Należy zadbać, aby blat był na takim poziomie, żeby po położeniu na nim przedramion siedzącego przy biurku ucznia kąt między ramieniem a przedramieniem oscylował w okolicy 90°. Wysokość biurka średniej wysokości pierwszoklasisty to 55-60 cm, ale nie jest tajemnicą, że sytuacja w pierwszych latach szkoły jest, nazwijmy to – dynamiczna – dzieciaki rosną jak na drożdżach. Warto więc zainwestować w biurko z regulowaną wysokością blatu lub jeszcze lepiej takie, w którym blat można ustawić pod kątem, niczym w stole kreślarskim. Specjaliści podkreślają, że takie biurka ułatwiają utrzymanie właściwej postawy, zdrowej dla kręgosłupa, niemęczącej, ułatwiającej koncentrację. Ten, kto widział dzieci garbiące się godzinami nad lekcjami (mimo upominania!), wie, jak istotna to kwestia.

Na postawę przy biurku wpływa również krzesło. Wybór jest ogromny, a najbardziej polecane są te z podłokietnikami, z regulowaną wysokością siedziska, gwarantującą ustawienie stóp swobodnie opartych o podłogę. 

Gdzie zainstalować kącik do nauki? Jeśli mamy możliwość – najlepsze będzie miejsce w pobliżu okna – tak, żeby uczący się mógł jak najwięcej pracować przy korzystnym dla oka świetle dziennym. Jeżeli stawiamy biurko bokiem do okna, niech światło pada z lewej strony biurka ucznia praworęcznego i z prawej u leworęcznego (tym samym kluczem kierujmy się, stawiając na biurku lampkę doświetlającą). Unikajmy stawiania biurka tyłem do okna – cień siedzącego będzie padał prosto na zeszyty, a gdy nauka będzie odbywała się z pomocą komputera, odczytywanie z ekranu utrudni odbijające się w nim światło z okna. 

Kąt do nauki tworzą również meble, sprzęty i, nazwijmy to – „instalacje towarzyszące”. Tu praktyczność zgodnie dzieli miejsce z walorami estetycznymi. Na przechowywanie szkolnych przedmiotów idealny będzie kontenerek z szufladkami, najlepiej mobilny, na kółkach, dzięki którym znajdzie się tam, gdzie będzie potrzebny. Na biurku wspomniana lampka z regulowaną wysokością oraz organizer na długopisy i przybory piśmiennicze. Jeden, ale praktyczny, tak by wszystko było pod ręką, ale jednocześnie nie rozpraszało ucznia. 

Wędrowaniu plecaka, tornistra czy worka z WF-em po całym pokoju zapobiegną wieszaki na ścianie lub zintegrowane z meblem. Nie tylko są praktyczne, ale i potrafią ozdobić ścianę w oryginalny sposób.

Ściana nad biurkiem to dopiero pole do popisu! Nie dość, że uzupełni umeblowanie uczniowskiego kącika, będzie kolejną „szufladą” na drobiazgi, to jeszcze stanie się miejscem wyrażenia swoich zainteresowań, marzeń, sympatii, wystawą prac, pomieści także notatki, zdjęcia, ozdoby. Niezmiennie świetnym pomysłem jest korkowa czy pikowana, samodzielnie zrobiona tablica, ale  genialnie zastąpi ją pas lub nawet cała ściana pokryta magnetyczną tablicówką, idealna do zabawy „w szkołę” czy mozolne ćwiczenia mnożenia w słupkach. 

Zadbajmy, by strefa do nauki nie przytłaczała i miała raczej charakter kreatywnego warsztatu, niż zimnego laboratorium. To pobudzi potencjał twórczy i ułatwi codzienną pracę domową, która, jak wiemy z doświadczenia, nie jest ulubionym zajęciem dzieciaków. I koniecznie wykorzystajmy wkład dziecka w aranżowanie wystroju pokoju. Niech poczuje się współtwórcą swojej przestrzeni, wówczas z pewnością będzie się czuł w niej pewnie, bezpiecznie i… jak u siebie 🙂